Zipcast to webinaropodobny program dodany niedawno do Slideshare. Dlaczego webinaropodobny? O tym będzie w tym poście. Na wstępie zapraszam na screencast, który nakręciłam w czasie spotkania online za pomocą Zipcast z kilkoma osobami (na filmie przejęzyczyłam się mówiąc, że trzeba załadować prezentację do Zipcast. Powinnam powiedzieć Slideshare. Jednak ze względu na oryginalność nagrania robionego z uczestnikami, piszę ten komentarz i proszę o wyrozumiałość)
W skrócie o Zipcast (długo się nie da, bo program jest maksymalnie uproszczony):
- Uczestnik musi mieć konto na Facebooku lub Slideshare, aby się pojawić na webinarze.
- Możesz pokazać prezentację załadowaną wcześniej do Slideshare.
- Nie możesz niczego pokazać na prezentacji wskaźnikiem ani niczego na niej narysować.
- Możesz przewijać slajdy prezentacji, ale uwaga (!) uczestnicy też mogą to robić. Czyli ty sobie mówisz o slajdzie nr 5 a uczestnik może przeklikać się na slajd 50!
- Możesz mówić i pokazywać się w kamerze. Nie ma możliwości, aby kamerę zastąpić zdjęciem.
- Do dyspozycji uczestników jest czat. Uczestnicy nie mogą mówić.
- Czat nie jest moderowany, wszyscy widzą wszystko. Prowadzący nie może zablokować czatu.
- Zapisy na czacie kasują się wraz z opuszczeniem pokoju przez prowadzącego.
- To co piszesz na czacie (jako prowadzący i każdy uczestnik) można umieścić na Facebooku na swoim wallu. Na teście nam to nie zadziałało, ale po fakcie odkryłam dlaczego. Po prostu najpierw należy zaznaczyć chceckbox “Post it on Facebook”, a potem napisać coś na czacie. Tak to wygląda na moim wallu (pierwsza linijka dodaje się automatycznie. Na czacie napisałam tylko słowo “test”:

- Każdy prowadzący ma swój unikalny adres URL do wirtualnego pokoju i może o dowolnej porze tam wejść.
- Mechanizm zapraszania jest prosty. Zaczynasz webinar -> wysyłasz na chwilę przed informację przez Twitter i Facebook (są zintegrowane z Zipcast), że już zaczynasz. Link do pokoju jest dołączony do wiadomości automatycznie. Inna opcja – mają stały adres URL pokoju, wysyłasz mailem zaproszenie na konkretną godzinę i datę.
- Nie wiem dokładnie ile osób może być maksymalnie w wirtualnym pokoju na Zipcast, ale byłam na webinarze Mari Smith, gdzie było 2 500 osób.
- Podobno było mnie dobrze słychać.
- Jedna uczestniczka miała problem z zalogowaniem się. Czekamy na info od niej, co się stało.

Czyli w sumie taka możliwość nadawania wideo obok prezentacji slideshare i tyle
Tak, inaczej się tego nie da ująć
Pingback: Testuj Zipcast! - FlexiMagazyn
Zaskoczyła mnie spora ilość jednoczesnych uczestników …
A w sumie co więcej trzeba … slajdy, głos i ewentualnie kamera … większości to wystarczy …
@Chinskimandaryn, Nie zgodzę się z Tobą. Choćby możliwość pokazywania czegoś na slajdach jest b. ważna. Podobnie jak możliwość moderowania czatu. Przy grupie zadającej pytania dot. treści webinaru w pewnym momencie prowadzący nie ma szans na odpowiadanie na pytania uczestników, gdyż czat zaczyna się przewijać z prędkością światła. Dlatego moderowany czat jest jedynym rozwiązaniem w masowych webinarach. A chyba o takie właśnie zastosowanie Slidesharowi chodzi.
Startup – ruszyli dopiero z usługą Zipcast – to może dopracują z czasem.
Ciężko powiedzieć dla kogo kierują to narzędzie i jaki jest zamysł twórców?
Wydaje się, że swoją usługę kierują głównie dla użytkowników Facebooka (integracja logowania).
Druga rzecz to prostota obsługi – i dlatego zapewne wszystko jest tutaj proste i brak dodatkowych funkcji.
Zasadnicze pytanie czy pozostaną na tym co jest, czy będą dalej to rozwijać …
Jasne! W sumie to moje doświadczenie pokazuje, że każdy chce prostu soft, tylko potem pokazuje się, że aby profesjonalnie prowadzić webinar, to i tak program musi być wzbogacony o pewne funkcje.
Teraz Zpicast jest po prostu fajnym dodatkiem, który daje możliwość pokazania znajomym jakieś prezentacji i omówienia jej.
Uczestniczyłem w pokazie Marty – było miło, choć ograniczenie audio do głosu “prowadzącego” wskazuje, że nacisk jest na komunikację jednostronną.
Ja jednak, pracując ze znajomymi w małych grupach (np. sesje konsultingowe), wolę Skype’a, choćby z tego powodu, że mogę pokazywać ekran, a nie tylko przygotowaną wcześniej prezentację. W przypadku konsultingu dotyczącego narzędzi e-learning pokazywanie konkretnej aplikacji na żywo jest czasami niezbędne.
W Skype natrafiałem na inne problemy – na przykład w spotkaniu międzynarodowym z 6 uczestnikami (każdy z innego kraju) pojawiały się opóźnienia, czyli dwie osoby mogły niechcący na raz zacząć mówić, bo głos innych słyszały dopiero po chwili. I znowu ważne okazały się umiejętności prowadzącego, który musiał nad tym panować.
Poza tym co jakiś czas ktoś wylatywał i czekaliśmy aż wejdzie znowu…
Wykładów online raczej nie prowadzę, więc nie mam praktyki.
Fajnie, że zrobiliśmy taki test – miło było spotkać koleżankę blogerkę i pozostałych uczestników.
Sławku, a testowałeś obok Skype jakiś program do spotkań online? W Skypie przecież nie można pokazywać ekranu, jeśli na spotkaniu jest więcej niż 2 użytkowników. W programach do spotkań online wchodzenie sobie w głos jest opanowane przez wirtualne podnoszenie rąk.
Testowałeś może dla siebie już jakiś program tego typu?
Na razie nie potrzebowałem. E-learning głównie projektujemy bardziej asynchroniczny, a ponieważ jest to zwykle blended learning, to ludzie co jakiś czas widzą się na żywo. Potem dyskutują, robią zadania, projekty, tworzą społecznościowe zasoby i takie tam aktywne formy. Webinarów zasadniczo nie używałem (kiedyś tam, kilka lat temu, ale nie pamiętam narzędzia).
Jak już z kimś sie spotykam online, to zwykle 1-1 w sesjach konsultacyjnych – wtedy Skype mi wystarcza. Ale zawsze jestem otwarty na nowe doznania, bo cenię różnorodność.
Świetnie, na pewno będzie okazja, aby się spotkać w jakimś programie, bo niedługo będę zapraszała na testy oprogramowania. Będę dawała znać.
Swoją drogą warto pamiętać, że w Skypie ekran tylko jednej osobie można udostępnić.
Pingback: ClickWebinar – przedpremierowy test polskiego programu | Webinar, webcast, e-learning
Pingback: GoToWebinar – czy to rzeczywiście Mercedes wśród programów do webinarów? | Webinar, webcast, e-learning
Pingback: Present Online Now – program do hobbystycznych webinariów | Webinar, webcast, e-learning