Po raz drugi byłam na targach Online Educa, które towarzyszą konferencji reklamowanej jako największa impreza dotycząca e-learningu na świecie.
Bywalcy imprez targowych, szczególnie dotyczących np. elektroniki, pewnie spadliby z krzeseł ze zdziwienia, bowiem targi mieszczą się w foyer hotelu, którym odbywa się konferencja. Ale że hotel jest duży i foyer także, to mieści się tam całkiem pokaźna liczba stoisk, które można zobaczyć na zdjęciach.
Co w tym roku zwróciło moją uwagę?
Na targi szłam mając dwa cele … zdobycie wiadomości o nowościach na rynku webinarów & Co oraz znalezienie przykładów szkół dla dzieci i młodzieży, które wykorzystują wirtualne pokoje w czasie nauki.
Oczywiście rozglądałam się też za nowościami.
1. Większość firm i organizacji była na targach także w zeszłym roku. Szkoda, że jest taki mały dopływ “świeżej krwi”.
2. O ile dostawcy programów do webinarów (z małym wyjątkiem Blackboarda, który oferuje duuuuużo więcej) unikają Online Educa, to w tym roku nastąpił wysyp firm oferujących rozwiązania do nagrywania wykładów i udostępniania ich na zasadzie Video On Demand. Część z nich jest podłączona z rozwiązaniami typu wirtualny pokój, aby osoby oglądające wykład online mogły komunikować z prowadzącym.
3. Ponieważ chyba na 30 stoiskach pytałam się o interesujący mnie temat pracy z dziećmi i młodzieżą szkolną w wirtualnych pokojach, to mam wrażenie, że odniosłam sukces. Teraz duża praca przede mną, aby skontaktować się w wszystkim osobami, których dostałam namiary … z USA, Anglii, Finlandii, Austrii …
4. Jedyny “gadżet”, który mnie zainteresował to ReadSpeaker, czyli wtyczka (jest także podobno do WordPressa), która powoduje, że tekst z naszych stron www będzie odczytany także przez lektora (oczywiście jeśli ktoś kliknie przycisk odtwarzania). To rozwiązanie będę testowała już w przyszłym tygodniu, gdyż podobno jest polska wersja lektora.
5. Zaskoczyła mnie duża ilość stoisk … projektów unijnych, które chcą skomercjalizować swoje projekty. Na targach była także polska Fundacja Obserwatorium Zarządzania.
6. Oglądanie kolejnych LMS jakoś zupełnie mnie nie interesowało, a tych była cała masa! Generalnie nie zauważyłam jakiegoś “powiewu” nowości także w innych obszarach produktowych.
Na marginesie – firmy z branży e-learningowej mają OKROPNE materiały reklamowe. Tekst, tekst, tekst, zero obrazków. Dziwna zasada typu opiszemy nasz LMS ale nie pokażemy jak wygląda choć jeden screen.
Może mało obrazków, bo system dopiero jest na papierze?:)
Czy jakieś firmy z Polski były obecne podczas targów?
Tak, jak widziałam oprócz Fundacji Obserwatorium Zarządzania na przykład SuperMemo.
Zdarzyło mi się też być na jednej “konferencji” o e-learningu. Większość prezentacji w ppt była przygotowana na zasadzie pół strony worda na jeden slajd, czcionką ok 12
.
A jakieś rozwiązania mobile learningu albo social learningu dało się zauważyć?
Mobile learning – większość dostawców różnej maści oprogramowań miała rozwiązania mobilne. Po prostu widać, że to standard. Nie wiem jednak jak z zastosowaniem. Pewnie więcej można się dowiedzieć na konferencji, na której nie byłam.
Social learning – myślę, że to taki temat, o którym lepiej się rozmawia na konferencji niż ogląda go na targach, ale widziałam platformy e-learningowe, które oferowały narzędzia do współpracy między uczestnikami i wspierały uczenie się od siebie nawzajem.
Tak więc odpowiadając na Twoje pytanie – widać taki trend.
Pingback: ReadSpeaker – wtyczka czytająca treść strony www | Webinar, webcast, e-learning