Na portalu Training Zone znalazłam ciekawą wizję zmian
w prowadzeniu szkoleń, które nastąpią w ciągu najbliższych 10 lat. Zaprezentował ją Nigel Paine, brytyjski menadżer działu szkoleń i trener.
Jego zdaniem do zmiany oblicza szkoleń przyczynią się:
- zwiększająca się ilość informacji, z jaką mamy do czynienia oraz
- praca z domowego biura – dużo więcej zadań będziemy realizować w wirtualnych pokojach, bo do biur nie będziemy jeździć – za daleko a podróż jest za bardzo stresująca. Szkolenia i coaching prowadzone będą online przez ekspertów z całego świata.
Z tych powodów główne zmiany w podejściu do szkoleń to:
- Konieczność nauki przez cały czas, aby nadążyć za zmianami
- Technologia będzie kluczem do nauki
- Poziom naszych umiejętności i kompetencji będzie rozwijał się wraz z rozwojem naszych zadań w pracy
- Uczenie się nie będzie się bardzo różniło od pracy
- “Jak to zrobić?” będzie stałym pytaniem, które każdy będzie powtarzał i szukał odpowiedzi.
Dlatego zmiany w prowadzeniu szkoleń Nigel Paine wyobraża sobie tak:
- Szkolenia będą się odbywały na bardzo konkretne tematy.
- Szkolenia będą dostarczane w małych pigułkach wiedzy, np. 10 minutowych i prowadzone będą głównie taką czy inną metodą online.
- Szkolenia będą dostarczane na czas – wtedy gdy potrzebne. A to oznacza, że przepływ informacji nie będzie mógł podlegać 100% kontroli i zarządzaniu.
- Oprócz formalnie przygotowanych szkoleń będziemy się uczyć z blogów, filmów video, artykułów, stron www, komentarzy, czatów, rozmów, poprzez coaching, mentoring, itp., itd.
- Pracownicy będą odpowiadali za swój stan wiedzy i zaspokojenie potrzeb szkoleniowych.
- Zawartość szkoleń będzie tworzona przez każdego pracownika. Rozmowy, dzielenie się wiedzą, umieszczanie cennych informacji w miejscach do tego przeznaczonych, itp. to proste narzędzia i metody, których będziemy używać.
Jak wam się podoba wizja Nigela?
Ja muszę przyznać, że podobają mi się jego przewidywania. Już teraz na przykład marketerzy uczą się z blogów firmowych i eksperckich (np. zagadnień związanych z pozycjonowaniem stron www), filmów instruktażowych, indywidualnych konsultacji, itp.
Myślę więc, że wizja przedstawiona w artykule Nigela Paine do niektórych branż już dotarła. A kwestią czasu jest, kiedy szkolenia miękkie ale i inne zostaną skutecznie „przetłumaczone” na nowy język.
Cały artykuł można przeczytać w Training Zone (trzeba być tam zarejestrowanym).
Podobną wizję (a nawet daleko dalej idącą) czytałem kilka lat temu o ile nie mylę się w Computerworld. Redaktor analizował też jakie będą wizje przemian społecznych.
Autor rysował też ciemny margines tych przemian – młodzi emeryci, bezrobotni przesiadujący w domach w wirtualnej rzeczywistości – bo w realu wykluczeni … ale to już inna sprawa.
Czy wiesz, że termin “globalna wioska” które obecnie jest dla nas normalnością – z mediów słyszymy, że żyjemy w niej – został użyty pierwszy raz przez Marshalla McLuhana (teoretyka mediów) w książce The Gutenberg Galaxy (Galaktyka Gutenberga) w 1962 – gdy jeszcze nikt nie marzył o Internecie.
Jacek, dziękuję za ten wpis. Sama pracując z domu widzę wady i zalety tego rozwiązania. I rzeczywiście zamknięcie się w wirtualnym świecie, to jedno z poważnych i realnych zagrożeń. Z tymi trendami powinny także podążać tematy szkoleń.
Swoją drogą właśnie znalazłam zaproszenie na taki webinar:
Training on the Edge: How to Stay Ahead of the Trends for the Next 5 Years
Wednesday, January 18, 12 PM (UK)
http://learn.gototraining.com/forms/18Jan12-NE-G2T-WBR-L?ID=70150000000XnbR
Marto, zmotywowałaś mnie do napisania artykułu na blogu
Taka jest siła Internetu – bez niego nie byłoby samomotywacji
Dedykowany specjalnie dla Ciebie
Globalna wioska 50 lat później …
http://biznes-w-internecie.pl/globalna-wioska-50-lat/
Dzięki i już czytam
Dużo czasu nie miałem na napisanie – rozwinięcie tego co w komentarzu.
Ale podaję w nim linki, źródła do innych publikacji.
PS
Na tym polega też to w czym żyjemy – globalny teatr – a sceną jest internet …
I pośpiech w przekazywaniu informacji …
Dlatego Twitter nadal się rozwija! Ale ja czasem dochodzę do muru z przyswajaniem informacji.