Webinar webinarowi nie równy

webinar, webcast, videocastPamiętacie jak kiedyś napisałam, że warto ustalić definicje, czym jest webinar, itp.? Jakiś czas temu ustawiłam w Google Alerts powiadomienia na hasła „webinar”, „webcast” i „warsztat online”. Google działa niezmordowanie i codziennie przysyła mi  nowe wiadomości, na jakich polskich stronach te słowa zostały zastosowane.

Pierwsze wrażenie – fajnie, dość dużo się dzieje. Drugie wrażenie – hmm….

Pewna instytucja edukacyjna chcąc zareklamować swój projekt zaprasza na webinar. Natychmiast klikam na link. A tu 2,4 minutowy filmik z mówiącym panem… Potem trafiłam na firmę, która oferuje przygotowanie dla klientów webcastu, czyli „prezentacji, która jest połączeniem materiału wideo wraz z slajdami power point synchronizowanymi z wideo”.

Widziałam także fragmenty „webinaru”, który był niczym innym jak transmisją wideo wykładu. I znów dogoniło mnie video.

Dlaczego o tym wspominam? Bo jak to często w fazie wczesnego rozwoju jakiegoś produktu czy też usługi na rynku, jest wiele nieporozumień i niejasności. I od pracy informacyjnej osób wdrażających zależy, czy nieporozumienia szybko zostaną rozwiane czy zaczną żyć własnym życiem w dużych kręgach odbiorców.

Tu przypomina mi się historia sprzed kilku miesięcy. Dotyczy e-learningu. Pewna potencjalna Klientka poprosiła o ofertę na „e-learning”. Wg jej definicji, miała to być prezentacja w power poincie, którą pracownicy mieli grupowo obejrzeć na telewizorze a następnie … otrzymają certyfikat specjalisty w temacie XYZ.

Nie dogadaliśmy się, bo Klientka nie była w stanie zaakceptować, że e-learning to jednak co innego, jak również ceny za „prawdziwy” e-learning. No bo przecież zrobić godzinną prezentację w ppt, to chwila moment.

Nie ma w tym nic złego, że klienci nie wiedzą. Po to są specjaliści w każdym z tematów, aby edukować.

Dlatego krótkie przypomnienie, dlaczego film reklamujący projekt nie jest webinarem. Nie jest nim, bo:

a) webinar ma za zadanie przekazywać wiedzę, w sensie nauki,

b) webinar jest formą interaktywną – uczestnicy spotykają się na żywo z trenerem lub prowadzącym i mogą co najmniej zadawać pytania a czasem korzystać także z innych form interakcji.

Dlaczego transmisja video na żywo z wykładu nie jest webinarem? Webinar posługuje się innymi narzędziami. Obok trenera ważna jest prezentacja, którą uczestnicy oglądają jednocześnie słuchając prowadzącego. Poza tym dobry trener webinar aktywizuje uczestników stosując sesje pytań i odpowiedzi, ankiety czy testy. Przekaz video ma swoją nazwę – videocast i warto jej używać.

Tak więc edukujmy rynek, aby nie stało się tak jak z e-learningiem, o którym klienci mają czasami takie wyobrażnie, że zawarcie z nimi transkacji, wymaga potężnego wysiłku lub jest po prostu niemożliwe.

Advertisements

2 thoughts on “Webinar webinarowi nie równy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s