Webinar z video czy bez, czyli kilka case study

webinar z videro czy bez, videocastDyskusja o tym, czy przekaz video musi być integralną częścią szkolenia odbywającego się w internecie, toczy się i ma się dobrze. A coraz to nowe firmy oferują programy do webinarów, w których przekaz video jest prezentowany jako główny element przewagi konkurencyjnej.

Czy video jest niezbędne i kiedy jest zbędne? Przyjrzyjmy się dwóm przypadkom wziętym z mojego życia zawodowego.

Case study nr 1

Trener wnet poprowadzi szkolenie tradycyjne. Wcześniej musi zebrać od uczestników przykłady pewnych zachowań i sytuacji, które będą podstawą do ćwiczeń na szkoleniu tradycyjnym. Klient prosił, aby takie spotkanie odbyło się przez internet.

Czy do takiego warsztatu online potrzebna jest kamera i ciągłe bycie trenera a także uczestników na wizji? Moim zdaniem NIE. Co jest więc ważne? To, aby:

  • uczestnicy mogli z zaufaniem a może i anonimowością podzielić się swoimi przeżyciami (w tym wypadku chodzi także o sytuacje, w których uczestnikom nie wszystko się udało) -> trener wykorzysta więc np. w części warsztatu whiteboard a w części chat lub rozmowę głosową, może także wykorzystać ankietę, aby ocenić ile takich historii uczestnikom się w ogóle przytrafiło.
  • trener mógł stworzyć dobrą atmosferę, w której fajnie się dzielić doświadczeniem -> czy każdy z was chciałby wystąpić przed kamerą i opowiadać, o tym co mu nie wyszło?
  • trener mógł zebrać materiały do szkolenia -> to co napisane na czacie można ławo przekopiować do edytora tekstów.

Case nr 2

Trener szuka możliwości pozyskania nowych klientów w swoim dość unikalnym obszarze szkoleń. Webinar jest więc dobrym rozwiązaniem. Mając listę mailingową potencjanych klientów można zebrać liczną grupę uczestników.

Celem webinaru jest więc zaprezentowanie się jako trener – ekspert w danym obszarze, trener – ekspert w nauczaniu przez internet oraz pokazanie korzyści, jakie klient będzie miał, jeśli zdecyduje się na takie szkolenia.

I jak z kamerą? Przyda się z całą pewnością. W końcu budowanie pierwszego wrażenia jest ważne. Ważne jest także w czasie takiego webinaru, aby nie zanudzić i nie przestraszyć uczestników.

Co zrobić, aby nie zanudzić? Wykorzytywać dostępne narzędzia aktywizujące uczestników – prezentacje, ankiety, testy, rysowanie na whiteboardzie. Ile czasu jesteście w stanie oglądać bez klikania w maila i Facebooka jedno wystąpienie np. na TED? Mnie po 6 minutach świerzbią palce, aby sobie poklikać dalej 🙂

Co zrobić, aby nie przestraszyć? Dobrze się przygotować, dostarczyć dźwięk i obraz dobrej jakości. W wypadku video „dobrze się przygotować” oznacza:

  • mieć takie oświetlenie, aby trenera było dobrze widać,
  • mieć zewnętrzną kamerę, aby nie spoglądać pod dziwnym kątem z kamerki wbudowanej w obudowę laptopa,
  • mieć wnętrze, które chcemy pokazać uczestnikom (o tym jeszcze za moment),
  • I … być pewnym, że uczestnicy mają wystarczająco dobre łącza, by przekaz video odebrać! Pamiętajmy, że w części firm łącza sa obciążone komunikacją mailową, bo tak dużo pracowników z niej korzysta. Na video nie ma już miejsca.

A więc w takim wypadku, moim zdaniem, z kamerą na początku przy przedstawianiu się. Potem prezentacja zen i inne narzędzia.

Teraz dygresja o wnętrzach. Wczoraj oglądałam nagranie video czatu z Mari Smith, zwanej królową Facebooka. Mari jest urocza i uwielbiam jej błękitne bluzki. Również z radością obejrzałam wnętrza jej home office. Duże wrażenie zrobił na mnie obrazek z palmami a’la jelenie na rykowisku oraz zwisające z sufitu ptaszki, chyba. Super, jeśli robimy webinar dla osób prywatnych, ale jeśli dla prezesów i dyrektorów, którzy mają kupić od nas szkolenie np. z negocjacji, to już mniej.

I tu zgadzam się z Wojtkiem, że czasem warto wskoczyć w granitur w czasie prowadzenia webinaru, nawet przy wyłączonej kamerze.

Podsumowując:

1. kamera – TAK, z rozwagą i z użyciem także innych metod aktywizacji uczestników oraz po upewnieniu się, że uczestnicy będą w stanie obejrzeć przekaz.

2. Nie wrzucajmy wszystkich spotkań i szkoleń w sieci do jednego worka. Kamera – TAK, jeśli sprzyja to realizacji CELU webinaru.

Reklamy

One thought on “Webinar z video czy bez, czyli kilka case study

  1. Dotarło do mnie jedno: każdy webinar ma inny cel i dlatego kamera nie zawsze musi odgrywać znaczącą rolę. Są webinary typowo sprzedażowe, wtedy kamerka może przyczynić się do zwiększenia skuteczności. Chociaż przez małe okienko jest trudno przekazać mowę ciała, jednak sama mimika twarzy może dużo mówić. Chociażby szczery uśmiech trenera może wprowadzić miłą atmosferę webcastu. Jednak, gdy mamy do czynienia z prezentacją typowo edukacyjną, gdzie prezenter może być osobą znaną gremium, chociażby ze szkoleń offline, wtedy kamera może być zbędna.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s