Wrażenia do krakowskim Educampie

EduCamp Kraków 2011Rok temu przyjechałam na pierwszy Educamp, z nogą w ortezie po operacji kolana. Trochę to było dla mnie na siłę, ale bardzo chciałam tam być. Wtedy poznałam osobiście Piotra Peszko, którego znałam do tej pory
z kontaktów mailowych i telefonicznych
a także kilka innych osób, z którymi nadal utrzymuję kontakty.

Rok później w Krakowie, czyli we wrześniu 2011, już witałam się osobami ze świata
e-learningu, które poznałam dzięki wcześniejszym Educampom i z którymi łączą mnie często już przyjacielskie i zawodowe kontakty. I to właśnie pod takim hasłem zapamiętam to czwarte już spotkanie.

Nieoczekiwanie, z powodów problemów z łączem, stałam się moderatorem czatu, który miał najpierw moderować Piotr Maczuga, potem ja i Piotr, a potem zostałam sama na placu boju (korzystając z komputera Sebastana zajmujacego się nagrywaniem wystąpień. Sebastian – bardzo dziękuję). Musieliśmy mocno obniżyć jakość transmisji video, dzięki temu uczestnicy transmisji online prawie w czasie rzeczywistym widzieli to, co dzieje się na scenie.

Bardzo dziękuję wszystkim obecnym na czacie za aktywny udział. Dla mnie było to ciekawe doświadczenie, szczególnie, że w trakcie trwania transmisji włączyłam kilka ankiet z pytaniami np. o przydatność rozwiązań, o których mówił prelegent. Z mojego punktu uatrakcyjnia to samą transmisję i daje prelegentowi informację zwrotną nt. jego wystąpienia.

Jeśli, drogi czytelniku, byłeś uczestnikiem transmisji, daj proszę znać, jak Tobie podobał się pomysł z ankietami. 

Przez to, że moderowałam czat nie mogłam do końca skupić się na prezentacjach. Na dodatek w miejscu, gdzie siedziałam, było dość słabo słychać -> przez bliskość baru
i rozmów integrujacych się educampowiczów). Mam więc więcej wrażeń dotyczących sposbu prezentowania niż samej treści …

Przede wszystkim ogromne wrażnie zrobiło na mnie wystąpienie Wiktora Nidzickiego, twórcy i prowadzącego telewizyjny program „Laboratorium”. Przygotowanie medialne, którego efektem jest świetna emisja głosu oraz zachowanie na scenie, spowodowało, że nie dość, że słyszałam co Pan Wiktor mówi, to jeszcze ochoczo podnosiłam głowę znad czatu.

Niestety prelegenci występujący przed i po Wiktorze Niedzickim mieli pecha. Po prostu
na jego tle wypadli blado. Szczególnie, gdy ich prezentacja się nie broniła merytoryczną treścią. Ilości rzutników i plany firmy – w jednej z prezentacji – spowodowały, że 25% uczestników czatu uciekło. A przecież wystarczyło zamiast tych liczb zrobić prezentację na temat kreatywnego wykorzystania rzutników w edukacji.

Zmieniając temat … ucieszyła mnie zajawka, że kolejny Educamp będzie poświęcony edukcji szkolnej. Myślę, że to dobry kierunek, aby podzielić poszczególne wydarzenia tematycznie: edukacja szkolna czy w biznesie mają jednak zupełnie inne oblicza.

A więc do zobaczenia – co najmniej na czacie – w czasie kolejnego Educampu!

PS. Uprasza się o więcej czasu na pogaduszki z znajomymi! Może zacząć o 16.00
i w trakcie zrobić godzinną przerwę?

 

 

Reklamy

One thought on “Wrażenia do krakowskim Educampie

  1. Pingback: ClickMeeting » Blog Archive » … i po EduCampie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s